![]() |
Złodziej Jestem złodziejem, wysoki sądzie I jestem również włamywaczem Ale proszę mieć to na względzie Że jestem mistrzem, nie partaczem Kradłem co było najcenniejsze Lecz nie klejnoty, czy brylanty Przez okna wchodząc, lub czasami Też wybierając inne warianty Spośród mych ofiar prawie żadna O nic mnie nigdy nie oskarżyła A każda z nich była tak ładna I dostawała o co prosiła Jestem poza tym dżentelmenem Posiadam wspaniałe maniery I nazywają mnie Arsenem Lecz to już koniec mej kariery Złodziejem serc po prostu byłem Aż do niedawna, wysoki sądzie Ale, niestety, doświadczyłem Wpadki ostatniej, tam na rondzie Chciałem, jak do tej pory bywało Serce skraść jednej z moich wybranek Z przykrością stwierdzam że się stało Inaczej, kiedy nadszedł ranek To ona serce moje skradła I na nic moje daremne żale Z mojego serca mnie okradła Nie mając dla mnie litości wcale Więc proszę, o sądzie wysoki O wyrok dla mnie litościwy Arsen Lupin zakończył swe skoki Lecz jego kunszt jest wiecznie żywy |